|
 |
Od 1 stycznia 2005
odwiedziło nas
internautów
|
|
|
|
| 01-08-2011
|
Premier Donald Tusk w Szczawnicy |
Szczawnica po raz kolejny udowodniła dziś, że jest podhalańskim bastionem Platformy Obywatelskiej. Wizyta w uzdrowisku premiera Donalda Tuska przesycona była uśmiechami, uprzejmościami, komplementami. Zarówno podczas spotkania z członkiniami Federacji Uniwersytetów Trzeciego Wieku, jak i później - podczas odwiedzin szefa rządu w pijalni wód mineralnych i spaceru po szczawnickiej promenadzie.
Zaczęło się od ponad godzinnego spotkania w sanatorium Budowlani z słuchaczami - w większości słuchaczkami - Uniwersytetów III Wieku z całego kraju. Jest ich obecnie w Polsce - jak mówiła szefowa ich federacji - ponad 300, zrzeszają ok. 100 tysięcy słuchaczy. W debacie uczestniczyli też m.in. poseł Andrzej Gut-Mostowy z Zakopanego, wojewoda małopolski Stanisław Kracik, wicestarostowie nowotarscy - Maciej Jachymiak i Bogusław Waksmundzki i rzecznik prasowy rządu Paweł Graś. To właśnie na zaproszenie Federacji UTW premier przyjechał do uzdrowiska. I choć problemów seniorzy mają mnóstwo - pomysłów na ich rozwiązanie, też - a z ust szefa rządu konkrety nie padały, to jednak w klimacie tego spotkania Donald Tusk z pewnością odpoczywał. Żadnych ataków, za to uśmiechy, a nawet deklaracje… miłości. - Jak pan premier przyszedł do nas, to był przerażony. Ale widać, że da się z nami rozmawiać, atmosfera jest cudowna, to znaczy, że pana wszyscy kochamy - zapewniała pod koniec debaty jedna z jej uczestniczek. Najwyraźniej bowiem ciepłe słowa skierowane przez Tuska w stronę seniorek, kunszt krasomówstwa, z jakim zostały wypowiedziane, wreszcie umiejętność słuchania i druga - prawienia komplementów przez szefa rządu - zadziałały rozbrajająco. Uwidoczniło się to najlepiej po zakończeniu konferencji, podczas wspólnego pozowania do zdjęcia…
- Nie warto inwestować energii, pieniędzy, pomysłów w instytucje czy przedsięwzięcia, które się nie sprawdzają. A tutaj to wszystko działa - mówił premier podczas debaty o Uniwersytetach III Wieku. - Warto się zastanowić, w jaki sposób skuteczniej można by im pomóc. Tusk zwrócił też uwagę na fakt, że ludzie żyją coraz dłużej. - Dziesiątki lat będziemy żyli po emeryturze, i dlatego z tym naszym życiem po 50-tce, 60-tce trzeba zrobić coś przełomowego - dodał, przypominając następnie, że sam jest już po „pięćdziesiątce”. - Coraz intensywniej obserwuję, jak wygląda życie „50 plus” i sam będę chciał korzystać z tych możliwości, które ciągle są jeszcze w Polsce niepewne, ciągle to nie jest to, o czym moglibyśmy sobie pomarzyć. Ale postęp i tak widać w możliwościach ciekawego, sensownego spędzania czasu - zapewniał.
Poruszanych problemów było sporo. Jeden z nich to np. fundusze na edukację zdrowotną, promocję i profilaktykę zdrowia dla seniorów 50+. Temat poruszyła Krystyna Jurczewska-Płońska, szefowa Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Gliwicach. - Są pieniądze na promocję zdrowia dla młodzieży, dzieci, dla wszystkich, z wyjątkiem seniorów - mówiła. Premier przyznał, że nie ma pojęcia, czy na ten cel zaplanowano jakieś środki w budżecie, ale obiecał zajęcie się sprawą. - Jeśli nie są to kwoty astronomiczne, to jest to temat do rozmowy - zapewnił. Zapowiedział też, że pełnomocnik ds. walki z wykluczeniem społecznym minister Bartosz Arłukowicz przygotuje informację, jakie kwoty są potrzebne, aby dostęp do edukacji zdrowotnej dla ludzi starszych był łatwiejszy. Mówił też o zaangażowaniu Arłukowicza w sprawę pomocy Uniwersytetom III Wieku - zdaniem premiera, rok 2012 może być rokiem "bardzo obiecującym", jeśli chodzi o większe ich możliwości - i pomysłach ministra - m.in. o takim, by choć raz w miesiącu - mówi się o czwartkach - bezpłatne były dla emerytów wstępy do kulturalnych instytucji, jak choćby muzea. Za tę obietnicę dziękowała premierowi Maria Kopytek, szefowa nowotarskiego UTW. - 2 złote obniżki na bilecie to jest dla nas poniżające - twierdziła. - Mamy na emeryturze czas, ale nie mamy funduszy. Liczę, że deklaracja pana premiera zostanie zrealizowana - mówiła, opowiadając też o niedawnej wizycie nowotarskich seniorów w Radevormwald - partnerskim mieście stolicy Podhala. - Spotkaliśmy się tamtejszą grupą „55 plus”. Byliśmy zszokowani, bo oni nie mają żadnej biurokracji, dostają od urzędu pomieszczenie, dostają pieniądze, raz na jakiś czas składają sprawozdania. Reprezentują też swoją grupę seniorów przy urzędach miejskich - mówiła.
Dyskutowano też m.in. o rewaloryzacjach emerytur, a także o podwyższaniu wieku emerytalnego. Nawet jednak i w tym ostatnim temacie, nie zrobiło się - dzięki retoryce premiera - gorąco. - W Polsce wiek emerytalny nie jest radykalnie podwyższany, ale będziemy szukali takich łagodnych sposobów, które będą powodowały także akceptację samych zainteresowanych, by ta aktywność życiowa, zawodowa, też możliwość zarabiania pieniędzy, wydłużała się - zapowiadał szef rządu. Zdaniem premiera, ważne jest, by osoby starsze "na tyle, na ile to jest możliwe i na ile tego pragną, dłużej mogły pracować". - Czeka nas w ogóle taka cywilizacyjna przełomowa zmiana, która musi polegać na tym, że w pewnym wieku będziemy starali się szukać innych kwalifikacji tak, by zgodnie z możliwościami fizycznymi móc zmieniać ewentualnie miejsce czy charakter pracy, by móc dłużej pracować - mówił Tusk.
Kolejnym sposobem szefa rządu na zyskanie sympatii wśród uczestników spotkania było złożenie życzeń obchodzącej w piątek 73. urodziny jego teściowej. - Wspominam moją teściową nie tylko dlatego, że jest ukochana - inaczej niż to często jest w przysłowiach - ale też dlatego, że ona jest także niezwykle konsekwentną uczestniczką Uniwersytetu III Wieku w Gdyni - mówił, dodając, że widział, jak zmieniło się jej życie i życie całej rodziny. - Wtedy, gdy się okazało, że osoba, która skończyła pracę, przeszła na emeryturę, jest niezależna także od najbliższych, jeśli chodzi o sposób spędzania czasu i sposób na życie…
Po spotkaniu z seniorkami, Donald Tusk wybrał się na spacer po Szczawnicy, w towarzystwie m.in. burmistrza miasta Grzegorza Niezgody i szefa Miejskiego Ośrodka Kultury, Piotra Gąsienicy. Odwiedził pijalnię wód mineralnych, w której raczył się wodą „Stefan”, spróbował oscypka z grilla z żurawiną i przyjął od władz miasta prezenty - góralską ciupagę, oscypka i obraz na szkle autorstwa Anny Madejowej. Wędrował też szczawnicką promenadą, i nie odmówił pozwolenia na zrobienie sobie pamiątkowej fotografii z każdym, kto tego zapragnął. A że zarówno szczawniczanie, jak i liczni turyści mieli ku temu wielką ochotę, zaplanowana po wizycie w Szczawnicy kolejna - na Podkarpaciu - ma spore opóźnienie…
 źródło: www.Podhale24.pl
|
| 07-07-2011
|
Wizyta Wiceministra środowiska w Szczawnicy |
Do Szczawnicy przyjechali wiceminister Ochrony Środowiska Stanisław Gawłowski, wiceprezes NFOŚ Małgorzata Skucha oraz poseł Andrzej Gut Mostowy.
- Ta wizyta świadczy o tym, że poważnie traktują nasz region, a problemy naszych społeczności są również ich problemami - podsumowuje burmistrz Grzegorz Niezgoda.
Do uczestnictwa w panelu dyskusyjnym, gospodarz spotkania burmistrz Szczawnicy zaprosił również przedstawicieli gmin: Czorsztyn, Krościenko, Muszyna i Piwniczna. Głównym problemami poruszanymi podczas spotkania, były kwestie inwestycji na terenach gmin znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie z Pienińskim Parkiem Narodowym. Teren samego parku i jego tzw otuliny stanowią istotny problem w podejmowaniu przez samorządy niektórych decyzji.
Samorządowcy z Krościenka nad Dunajcem - wójt Stanisław Gawęda oraz przewodniczący Rady Wiesław Kwiatek zwracali uwagę na nieaktualne opracowania dotyczące korytarzy ekologicznych oraz problemy związane z pozwoleniami na odbudowę zniszczonej kładki na Dunajcu, czy budowy nowych wyciągów narciarskich. Gmina Czorsztyn, którą reprezentowali wójt Tadeusz Wach, przewodniczący Rady Stanisław Chmiel oraz radni gminy i sołtysi wsi Sromowce Wyżne i Niżne, nie ukrywali oburzenia w związku z blokowaną budową masztu telefonii komórkowej, jak również osuwiskiem przy Macelowej Górze.
Sprawami poruszanymi przez gminy uzdrowiskowe - Szczawnicę, Piwniczną i Muszynę były głównie raporty oddziaływania na środowisko oraz dodatkowe restrykcje środowiskowe wynikające z charakteru tych miejscowości.
Wiceminister Ochrony Środowiska prosił o konkretne dokumenty, na podstawie których oceni sytuacje i podejmie odpowiednie kroki. Pomoc zadeklarował poseł Andrzej Gut Mostowy, zobowiązując się, że osobiście dostarczy zgromadzone przez gminy materiały do Ministerstwa Środowiska.
Wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Małgorzata Skucha przedstawiła samorządowcom możliwość pozyskania środków finansowych na inwestycje związane z ochroną środowiska - przydomowe oczyszczalnie ścieków, czy przyłącza do kanalizacji sanitarnej.
 fot. www.Podhale24.pl |
| 01-07-2011
|
Polska na czele UE. Uroczyste posiedzenie obu izb Parlamentu RP |
Pierwszego Lipca rozpoczyna się Polska Prezydencja w Unii Europejskiej. Z tej okazji na uroczystym posiedzeniu zebrały się obie izby polskiego parlamentu. Bierze w nim udział Poseł Andrzej Gut Mostowy. Od odegrania hymnów Polski i Unii Europejskiej rozpoczęło się po godz. 11 zgromadzenie posłów i senatorów z okazji objęcia przez Polskę przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej. Jako pierwszy głos zabrał marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna, a tuż po nim przemówił prezydent Polski Bronisław Komorowski, który powiedział że właśnie dla dzisiejszego dnia "zerwaliśmy żelazną kurtynę". Prezydent wspomniał też wszystkie ekipy rządowe, które miały swój wkład w przyjęciu Polski do Unii, a także niedawno zmarłego Jana Kułakowskiego - pierwszego negocjatora polskiego członkostwa w UE - za co zebrał gromkie brawa.
- Właśnie po to zerwaliśmy żelazną kurtynę, po to, by wyrwać się z kręgu pojałtańskich ustaleń. Objęcie przez Polskę przewodnictwa jest momentem symbolicznym. Dokładnie dzisiaj, 20 lat temu rozwiązano Układ Warszawski. Dziś w Warszawie rozpoczynamy polską prezydencję. Od rozwiązania Układu Warszawskiego do polskiej prezydencji. To nasza polska droga, to są nasze polskie osiągnięcia. To też swoiste uhonorowanie polskich marzeń i pracy na rzecz naszego uczestnictwa w zjednoczonej Europie - mówił Bronisław Komorowski.
Czas prezydencji to także egzamin z umiejętności brania na nasze polskie barki odpowiedzialności za Europę - mówił prezydent. Komorowski podkreślił, że w ostatnich dwóch dekadach Polska wiele otrzymała od Unii Europejskiej. - Jak świadczą badania, absolutna większość Polaków w pełni to docenia. Dzisiaj w oparciu o słuszne poczucie narodowego sukcesu powinno być naszą ambicją, aby jak najwięcej dawać z tego, co jest polską silną stroną.
- Członkostwo Polski we Wspólnocie Europejskiej oraz przejęcie przez nasz kraj przewodnictwa w Radzie UE to powód do uzasadnionej dumy Polaków - podkreślił prezydent.
- Naszym celem jest silna Polska w silnej Europie. Nie odbierajmy Polsce i Polakom szansy na pokazanie naszego kraju jako odpowiedzialnego i optymistycznego przewodnika w Unii. To będzie przecież kapitał, który zostanie nam, Polakom, na długie lata - powiedział Komorowski.
Wyemitowano też przesłania szefa Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka oraz przewodniczącego węgierskiego parlamentu Laszlo Koevera. Węgry sprawowały prezydencję przez pierwsze półrocze 2011 roku. Z okazji prezydencji gmach parlamentu, sala plenarna Sejmu oraz hol sejmowy udekorowane zostały flagami Polski, UE oraz państw członkowskich. W holu głównym będzie można również obejrzeć oryginały Traktatu Akcesyjnego Polski do UE oraz Traktatu z Lizbony. |
DOŁĄCZ
DO NAS!
Tworzymy Platformę Obywatelską w imię wspólnej wiary w sens i możliwości
dobrej polityki we współczesnym świecie. Na progu trzeciego tysiąclecia
pragniemy uwolnić energię Polaków, by czerpać dumę z godnego miejsca
Rzeczypospolitej w jednoczącej się Europie.
POLITYKA
W SŁUŻBIE CZŁOWIEKA [więcej]
FUNDAMENT
WARTOŚCI [więcej]
PLATFORMA
- RUCH OTWARTY [więcej]
UWOLNIĆ
ENERGIĘ POLAKÓW [więcej]
BYĆ
POLAKIEM W ZJEDNOCZONEJ EUROPIE [więcej]
| |
 |
|